Alarmujące dane

Postępująca otyłość wśród dzieci i nastolatków może wkrótce sprawić, że tzw. przeciętna oczekiwana długość życia przestanie się wydłużać i zacznie się skracać.

W Australii specjaliści od zdrowia publicznego alarmują, że przeciętna oczekiwana długość życia zacznie się wkrótce skracać, gdyż coraz więcej dzieci jest otyłych i po wkroczeniu w wiek dorosły szybciej zacznie chorować niż ich rodzice. Na Antypodach otyły jest prawie co czwarty nastolatek w wieku 13-18 lat. Ledwie przekroczą oni trzydziestkę, mogą częściej chorować z powodu nowotworów i chorób układ krążenia, w tym szczególnie choroby wieńcowej i udarów mózgu. To bomba z opóźnionym zapłonem, która może sprawić, że pokolenie dzisiejszych nastolatków będzie wcześniej umierać niż ich rodzice.

- Jeśli czekaliśmy na sygnał alarmowy, to właśnie jest to ten moment – przekonuje w mediach australijskich prof. Ian Olver z Cancer Council of Australia, który prowadzi badania w ramach the National Secondary Students’ Diet and Physical Activity. Jego zdaniem, głównym tego powodem jest brak ruchu i zła dieta. Tylko 15 proc. australijskich nastolatków jest aktywnych fizycznie jedną godzinę dzienie, czyli tyle ile się zaleca dla zachowania zdrowia i dobrej kondycji. Zaledwie 14 proc. z nich odżywia się prawidłowo, za to aż 43 proc. opycha się fast foodami. Większość dzieci i młodzieży najwięcej czasu spędza przed telewizorem. 47 proc. ogląda programy telewizyjne przez 3-4 godziny dziennie. – To najlepsi kandydaci do zawału serca – ostrzega dr Lyn Roberts, szefowa National Heart Foundation, współautorka badań.

Te obawy nie są przesadzone. Australia należy do krajów, gdzie otyłość występuje najczęściej. Według danych National Health Survey 25 proc. Australijczyków powyżej 18 roku życia jest otyłych, a 37 proc. ma nadwagę.

Niepokojące dane na ten temat publikowane są też w USA, gdzie otyłość jest podobna jak na Antypodach. Podczas odbywającej się w Los Angeles konferencji American Stroke Association, poinformowano, że liczba udarów mózgu szybciej rośnie w wśród osób młodszych niż starszych. O ile wśród osób w wieku 15-34 lata liczba hospitalizacji z powodu udaru mózgu wzrosła o 51 proc., to u osób starszych po 65 roku życia – jedynie o 17 proc. Dotychczas było odwrotnie – liczba udarów rosła wśród osób starszych. W badaniach, pierwszych tego rodzaju, którymi objęto cały kraj, porównywano dane z hospitalizacji chorych w latach 1994-1995 oraz 2006-2007.

Wnioski amerykańskich specjalistów są takie same jak w Australii: “Od dawna obawialiśmy się, że do takiej sytuacji dojdzie i teraz ją mamy” – powiedział podczas obrad dr Ralph Sacco, prezes American Heart Association, neurolog z University of Miami.

Źródło: onet.pl